„Dworzec kolejowy zostanie dłużej brzydki”

Niestety rok po podpisaniu umowy z koleją miasto wstrzymało prace nad projektem, który miał przybliżyć remont.

Śmiem twierdzić, że Nasz  olsztyński dworzec jest jednym z najbrzydszych w Polsce. Ostatni remont przeszedł 30 lat temu. Ratusz powinien dogadać się także z PKS-em, który sąsiaduje z PKP, ale brak porozumienia tłumaczy tym, że przedsiębiorstwo jest na etapie prywatyzacji.

Dworzec olsztyński miał być odmieniony jak dworzec w Sopocie, gdzie powstanie kompleks usługowo-handlowy, parking na 400 miejsc i przebudowa układu komunikacyjnego.

Martwi mnie, że inne miasta np. Elbląg i Iława potrafią przeprowadzić inwestycje, a miasto wojewódzkie ma problemy, a to stąd powinny „płynąć” przykłady.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

Powstaje mapa akustyczna Olsztyna

„Setki TIR-ów przez całą dobę, tysiące aut osobowych każdego dnia – jak uciążliwy może być hałas komunikacyjny w Olsztynie? Efektem ma być m.in. większa liczba ekranów akustycznych w Olsztynie i dodatkowe nasadzenia pochłaniającej hałas zieleni”.

Rzeczniczka Urzędu Miasta w Olsztynie chce zgłosić takie uciążliwości w olsztyńskim ratuszu, ponieważ miasto ma już  gotową mapę akustyczną i opracowuje  plan ochrony przed hałasem.

Moim zdaniem to nie rozwiąże problemu, a zresztą jak będzie wyglądać nasze miasto z ekranami przy drogach w granicach miasta??? Myślę, że te elementy będą straszyły swoim wyglądem. Rozwiązaniem jest budowa obwodnicy, dzięki czemu TIR-y ominą miasto i zmniejszy się poziom hałasu w mieście.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

Jak walczyć z niedożywieniem i…. obojętnością dorosłych?

W środę 03.11.2010 odbyła się debata na temat niedożywionych dzieci. W spotkaniu brały udział Bank Żywności, MOPS i Jerzy Szmit, który niestety swoją postawą nie traktuje problemu poważnie.

Martwi mnie sam problem niedożywienia dzieci. W naszym kraju nie powinno być tego problemu, ale skoro jest musi być traktowany priorytetowo.

Cieszy mnie postawa Marka Borowskiego z Banku Żywności, który ma dobre pomysły i je wdraża, ale uważam, że jest to kropla w morzu. Powinny włączyć się w to nie tylko urzędy ale i społeczeństwo. Podstawa to edukacja społeczeństwa. Można pomagać prywatnie konkretnemu dziecku, obiad w szkole kosztuje od 2zł do 3 zł.

Uważam, że w szkołach powinny przysługiwać darmowe obiady dla wszystkich dzieci, gdyż problem niedożywienia jest czymś wstydliwym i niestety dzieci nie przyznają się do tego. Sprawa wychodzi na jaw w momencie np. utraty przytomności przez głodne dziecko lub kradzieży kanapki z głodu.

Agencja rynku Rolnego wprowadziła darmowe owoce i warzywa do szkół, ale to nadal kropla w morzu. Nie wszystkie szkoły udostępniają darmową zupę, nie mówiąc o darmowych obiadach. I czemu szkoła nie udostępnia obiadów dla niedożywionych dzieci w weekendy, wakacje i ferie, czyli w tym okresie dzieci chodzą głodne.

Zastanawiam się, czy społeczeństwo zdaje sobie sprawę, że 20% dzieci żyje w skrajnym ubóstwie i ciepły posiłek jest rzadkością.

Martwi mnie pomysł dofinansowania dzieci w domach, czyli przekazywanie rodzicom pieniędzy na przygotowywanie posiłków w domach. Zastanawiam się, jaką mamy gwarancję, że patologiczne rodziny nie wydadzą tego na alkohol czy papierosy!!!

To nie jest tylko problem głodu dziś, ale jakie będzie zdrowie społeczeństwa w przyszłości, przecież zdrowe odżywianie jest jak profilaktyka. Skoro dobrze rozwijające się dziecko powinno dostawać 5 posiłków dziennie, a niektóre dostają ciepły posiłek sporadycznie!!!

Uważam, że czas to zmienić.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

„Olsztyn przed wyborami. Jak się tu czują kobiety?”

„Problemy ze znalezieniem pracy, wysokie krawężniki, nierówne chodniki czy brak poczucia bezpieczeństwa – to tylko kilka z wielu problemów, z jakimi na co dzień borykają się olsztynianki”.

Niestety w Olsztynie rządzą w większości mężczyźni, nic nie wskazuje na zmiany czego przykładem są wybory prezydenckie – kandydatami są sami mężczyźni.

Potrzeby kobiet często nie są zrozumiałe i nie uwzględniane, dlatego martwi mnie ostatnia sesja, gdzie radni głosowali nad przyjęciem Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.

Problemy zaczynają się od momentu decyzji o macierzyństwie, niestety to kobiety w większości przypadków rezygnują z kariery zawodowej, jeżeli oczywiście mają pracę, bo znalezienie pracy przez młode mężatki graniczy z cudem. Kolejnym problemem jest brak miejsc w publicznych żłobkach i przedszkolach, nie każdą rodzinę stać na nianię czy przedszkole prywatne. Przez co kobiety decydują się na jedno dziecko z pobudek finansowych

Dużym problemem jest poruszanie się po Olsztynie czyli: wysokie krawężniki, schody, urzędy, dotyczy to również kobiet z wózkami jak i ludzi niepełnosprawnych (brak możliwości bycia osobą samodzielną). Czy łagodne zejścia są niewykonalne dla projektantów?

Ważnym problemem jest brak poczucia bezpieczeństwa. Niestety na olsztyńskich osiedlach panuje ciemność – brak odpowiedniej ilości latarni, przez co kobiety wracając z pracy późną jesienią czy zimą narażone są na przemoc.

Cała nadzieja w nadchodzących wyborach, że społeczeństwo postawi na kobiety, które zmienią Olsztyn w bezpieczne i przyjazne miasto.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

„Grobla grozi Jezioru Długiemu – ryby mogą się udusić”

Ekolodzy i mieszkańcy zaniepokojeni przedłużającym się terminem rozbiórki nasypu, który podzielił Jezioro Długie.

Wał usypany tymczasowo na jeziorze długim pod koniec sierpnia, rozebrany miał być w październiku – graniczna data bezpieczeństwa minęła i ryby mogą się udusić. Niestety
grobla zakłóca naturalne mieszanie się wód powierzchniowych, przez co może brakować tlenu. Najgorsze, że bezpowrotnie zostaną zniszczone kilkudziesięcioletnie działania służące ratowaniu tego akwenu, które rozpoczęły się w latach 70 przez naukowców z byłej Akademii Rolniczo-Technicznej.

Szok, żeby to mieszkańcy Olsztyna alarmowali o zagrożeniach, a co robią urzędnicy!!!

Szkoda, że „Ryby głosu nie mają” i nie mogą się bronić

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

Nowe schody pod Ratuszem

Moim zdaniem osoba, która to projektowała pozbawiona jest gustu i wyobraźni.
Powstają schody nieprzyjazne ludziom. Strach pomyśleć co to będzie zimą.
Kiedyś schody były tłem, a teraz przysłaniają Ratusz, mam nadzieję, że nie zamontują „słynnych” żółtych barierek

Myślę, że wystarczyłoby odświeżyć dawne schody, na pewno wyszłoby ładniej i taniej.

I trochę szkoda starych schodów, gdyż ławeczki były miejscem spotkań.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

SPRZĄTAJ PO SWOIM PSIE!!!

PASOŻYTY W CO 12 PIASKOWNICY

Sanepid sprawdził czystość na placach zabaw

Zabawa w co 12. piaskownicy na Warmii i Mazurach zagraża zdrowiu dziecka. Służby sanitarne wykryły w nich jaja glisty psiej i kociej, pochodzących z odchodów tych zwierząt.
Mogą one zawierać inwazyjne larwy i powodować groźną chorobę pasożytniczą. Jest to zagrożenie tym większe, że dotyczy małych dzieci, które nie mają jeszcze utrwalonego nawyku mycia rąk.
Badaniom laboratoryjnym poddano próbki piasku z wybranych losowo 120 piaskownic na Warmii i Mazurach. W dziesięciu próbkach stwierdzono obecność jaj pasożytów jelitowych zwierząt.
Właściciele zwierząt bez wyobraźni, wyprowadzają psy i koty na place zabaw lub w pobliże piaskownic.

SPRZĄTAJ PO SWOIM PSIE!!!

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

Tramwaje w Olsztynie

„Szkoda, że Olsztyn wzorem wielu miast poniemieckich stracił tramwaje. Ale również uważam, że budowa tej komunikacji w Olsztynie to ogromna inwestycja, która pochłonie olbrzymie fundusze. Szkoda pieniędzy na tą inwestycję! Ważniejsza jest budowa obwodnicy, przebudowa skrzyżowań (np. budowa dwupoziomowych) czy obiecany remont wizytówki miasta – dworca.” – niektóre z licznych obaw mieszkańców Olsztyna, pod którymi również się podpisuję.
Zastanawiam się czy na odcinku trasy dworzec – ulica Piłsudskiego tramwaje bardziej nie zakorkują miasta? Martwią mnie też kolejne remonty czyli zakorkowane ulice i czy tramwaje na pewno przyniosą zysk, bo dług będzie trzeba spłacać?

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

Przebudowa ulicy Bałtyckiej

Podczas otwartego spotkania z mieszkańcami Olsztyna przedstawiono 3 warianty przebudowy ulicy Bałtyckiej tj.  I – rygorystyczny, II – zachowawczy i III – optymalny.

I wariant przewiduje przepustowość, dwie jednokierunkowe ścieżki rowerowe, a co za tym idzie zwiększona wycinka drzew (280 drzew w tym 23 cennych przyrodniczo w wieku 55-140 lat) , wykup własności prywatnych.
II wariant  przewiduje ograniczenie kosztów budowy, ograniczenie wycinki drzew, wąskie ścieżki rowerowe.
III wariant – pozostawienie drzew cennych przyrodniczo, kosztem wykupu własności prywatnych, poprowadzenie ścieżek rowerowych przez park czyli tereny miasta.

Wszystkie warianty łączy cicha nawierzchnia i 4 metrowe ekrany, do których mam wątpliwości jeżeli chodzi o walory estetyczne, projektanci za wszelką cenę postawili na redukcję hałasu. Betonowe ekrany pochłaniają hałas, ale czy nie będziemy się czuli jadąc Bałtycką jak w tunelu ( od szkoły do ronda)?

Martwi mnie ogólnie cała rozbudowa, czy po tym wszystkim nie puszczą ulicą Bałtycką Tirów, analogicznie patrząc na ul Artyleryjską i Wojska Polskiego.

Inne miasta mają obwodnicę, a w Olsztynie tranzyt puszczą przez miasto.

Ludzie proponowali fajne rozwiązania, niestety nie uwzględnią ich tłumacząc się brakiem środków. Nawet robią problemy z podziemnymi lub nadziemnymi przejściami dla pieszych.

Poprawa bezpieczeństwa kosztem terenów zielonych, niedługo cały Olsztyn zaleją betonem. Coraz więcej parków likwiduje się na rzecz marketów, dróg, a na osiedlach na wolnych terenach stawiany jest blok albo parking, nie wydzielając terenów zielonych albo innych miejsc wypoczynku.

Władze miasta patrzą na czym można zarobić zamiast na Nas – mieszkańców Olsztyna.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop

zagospodarowanie brzegów jezior

20.04.2010 odbyła się otwarta debata na temat zagospodarowania brzegu jeziora Krzywego. W spotkaniu wzięły udział biura architektoniczne, które przedstawiły projekty, a także zaproszeni goście między innymi Karol Jabłoński (żeglarz), Jerzy Piekarski (szef miejskiego biura urbanistyki) i oczywiście mieszkańcy Olsztyna.

Głównym pomysłem jest budowa hoteli, przystani na ogromną ilość łodzi, obiektów usługowych, parkingu na kilkaset pojazdów, a także budynków mieszkalnych – apartamentów. Obawiam się, że będzie to stworzone w większości pod jedną grupę społeczną i turystów, natomiast my mieszkańcy Olsztyna nadal nie będziemy mieli miejsca do wypoczynku i rekreacji.

Moim zdaniem powinna powstać promenada, gdzie pojawią się restauracje, kafejki, amfiteatr, klub kajakowy, wypożyczalnie sprzętu, ścieżki rowerowe i piesze. Uważam, analizując projekty zagospodarowania brzegu jeziora Krzywego, iż za dużo terenu miasto chce zdegradować, nie potrzebna jest taka infrastruktura, a co za tym idzie duża ingerencja w otaczającą przyrodę (wycinając kawał pięknego lasu, powstaną obiekty w szczerym polu). Czy będzie nas stać (miasto) utrzymać tego typu obiekty? Podstawowym błędem jest brak dialogu między mieszkańcami, posiadaczami łodzi a władzami miasta. Uważam, że dzięki  dwustronnej komunikacji – a nie to co mamy teraz (My-czyli miasto – wymyśliliśmy; WY-czyli mieszkańcy – przyjmijcie to do wiadomości), udało by się pogodzić interesy wszystkich.

Ciekawa jestem jakie są Wasze opinie na ten temat.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop