Przebudowa ulicy Bałtyckiej
Podczas otwartego spotkania z mieszkańcami Olsztyna przedstawiono 3 warianty przebudowy ulicy Bałtyckiej tj. I – rygorystyczny, II – zachowawczy i III – optymalny.
I wariant przewiduje przepustowość, dwie jednokierunkowe ścieżki rowerowe, a co za tym idzie zwiększona wycinka drzew (280 drzew w tym 23 cennych przyrodniczo w wieku 55-140 lat) , wykup własności prywatnych.
II wariant przewiduje ograniczenie kosztów budowy, ograniczenie wycinki drzew, wąskie ścieżki rowerowe.
III wariant – pozostawienie drzew cennych przyrodniczo, kosztem wykupu własności prywatnych, poprowadzenie ścieżek rowerowych przez park czyli tereny miasta.
Wszystkie warianty łączy cicha nawierzchnia i 4 metrowe ekrany, do których mam wątpliwości jeżeli chodzi o walory estetyczne, projektanci za wszelką cenę postawili na redukcję hałasu. Betonowe ekrany pochłaniają hałas, ale czy nie będziemy się czuli jadąc Bałtycką jak w tunelu ( od szkoły do ronda)?
Martwi mnie ogólnie cała rozbudowa, czy po tym wszystkim nie puszczą ulicą Bałtycką Tirów, analogicznie patrząc na ul Artyleryjską i Wojska Polskiego.
Inne miasta mają obwodnicę, a w Olsztynie tranzyt puszczą przez miasto.
Ludzie proponowali fajne rozwiązania, niestety nie uwzględnią ich tłumacząc się brakiem środków. Nawet robią problemy z podziemnymi lub nadziemnymi przejściami dla pieszych.
Poprawa bezpieczeństwa kosztem terenów zielonych, niedługo cały Olsztyn zaleją betonem. Coraz więcej parków likwiduje się na rzecz marketów, dróg, a na osiedlach na wolnych terenach stawiany jest blok albo parking, nie wydzielając terenów zielonych albo innych miejsc wypoczynku.
Władze miasta patrzą na czym można zarobić zamiast na Nas – mieszkańców Olsztyna.
zagospodarowanie brzegów jezior
20.04.2010 odbyła się otwarta debata na temat zagospodarowania brzegu jeziora Krzywego. W spotkaniu wzięły udział biura architektoniczne, które przedstawiły projekty, a także zaproszeni goście między innymi Karol Jabłoński (żeglarz), Jerzy Piekarski (szef miejskiego biura urbanistyki) i oczywiście mieszkańcy Olsztyna.
Głównym pomysłem jest budowa hoteli, przystani na ogromną ilość łodzi, obiektów usługowych, parkingu na kilkaset pojazdów, a także budynków mieszkalnych – apartamentów. Obawiam się, że będzie to stworzone w większości pod jedną grupę społeczną i turystów, natomiast my mieszkańcy Olsztyna nadal nie będziemy mieli miejsca do wypoczynku i rekreacji.
Moim zdaniem powinna powstać promenada, gdzie pojawią się restauracje, kafejki, amfiteatr, klub kajakowy, wypożyczalnie sprzętu, ścieżki rowerowe i piesze. Uważam, analizując projekty zagospodarowania brzegu jeziora Krzywego, iż za dużo terenu miasto chce zdegradować, nie potrzebna jest taka infrastruktura, a co za tym idzie duża ingerencja w otaczającą przyrodę (wycinając kawał pięknego lasu, powstaną obiekty w szczerym polu). Czy będzie nas stać (miasto) utrzymać tego typu obiekty? Podstawowym błędem jest brak dialogu między mieszkańcami, posiadaczami łodzi a władzami miasta. Uważam, że dzięki dwustronnej komunikacji – a nie to co mamy teraz (My-czyli miasto – wymyśliliśmy; WY-czyli mieszkańcy – przyjmijcie to do wiadomości), udało by się pogodzić interesy wszystkich.
Ciekawa jestem jakie są Wasze opinie na ten temat.
praca nad blogiem
Dziś układam plan, strategię funkcjonowania bloga. Czas również wziąć pod rozwagę aktywność na portalach społecznościowych. W morzu wpisów, profili można znaleźć perełki [z Olsztyna również] warto wyłowić te osoby i popracować z nimi nad kształtem miasta, który będzie nas satysfakcjonował.
czy Olsztyn może tak wygladać?
Olsztyn zmienia się każdego dnia, zmieniają się również mieszkańcy. Poruszając się po forach internetowych, rozmawiając z przyjaciółmi odnoszę wrażenie, że Olsztyn zmienia się w sposób, którego nie akceptują mieszkańcy. Ten blog będzie odpowiedzią na pytanie – czego ja oczekuję od miasta takiego jak Olsztyn.
Miasto jest stolicą województwa, stolicą w której życie kulturalne, rozrywka, wypoczynek pozostawiają wiele do życzenia.

